Aktualności

CLJ U-15: Wisła gromi Koronę

W piątkowe popołudnie, w ramach 11. kolejki CLJ, drużyna U-15 zmierzyła się z zawodnikami Korony Kielce na boisku Akademii Wychowania Fizycznego w Krakowie. Podopieczni trenera Bartosza Bąka zapewnili swoim kibicom fenomenalne widowisko w postaci dziewięciu goli, a ich autorami byli: Demian Iesin (trzykrotnie), Filip Przybyłko (trzykrotnie), Bartłomiej Koryga, Łukasz Staniów i Aleksy Rokosz.

Zarejestruj się na DNI TALENTU WISŁY KRAKÓW -> REJESTRACJA (KLIK)

Od pierwszego gwizdka sędziego mecz rozgrywany był w bardzo szybkim tempie. Już w 7. minucie spotkania z gola, którego autorem był Demian Iesin, cieszyli się gospodarze. 3 minuty później ten sam zawodnik po raz drugi umieścił piłkę w siatce i podwyższył prowadzenie swojego zespołu. Przy obu golach świetnie asystował Filip Baniowski, który świetnie sobie radził na prawym skrzydle. W kolejnych 20. minutach Wiślacy nadal byli stroną, która prowadziła grę, a kielczanie odpierali ich ataki, nie chcąc dopuścić do zwiększenia przewagi krakowian. Obrońcy z Kielc musieli jednak uznać wyższość rywala, kiedy to niesamowitą dyspozycją popisał się wracający po dwumiesięcznej przerwie spowodowanej kontuzją Filip Przybyłko, który w ciągu ośmiu minut zaliczył trzy celne uderzenia. Hat-trick Przybyłki nie był jednak końcem festiwalu strzeleckiego w wykonaniu Białej Gwiazdy. Już minutę później szóstego gola dla Wisły zdobył Bartłomiej Koryga, a chwilę potem golkipera Korony po raz trzeci już w tym meczu pokonał Iesin. Po fenomenalnej pierwszej połowie Wiślaków, zawodnicy zeszli na przerwę przy stanie 7:0.

Widowiskowy występ Wiślaków
Na drugą połowę podopieczni trenera Bartosza Bąka, pomimo wysokiego prowadzenia wypracowanego w pierwszej części meczu, wyszli mocno zdeterminowani do zdobywania kolejnych goli. Pole bramkowe rywali szybko zaatakowali: Nathan Lis i Iesin, jednak ich strzały obronił bramkarz z Kielc. Mimo że Wiślacy cały czas utrzymywali się przy piłce i kontrolowali grę, przeciwnicy wykorzystali moment dekoncentracji defensywy gospodarzy i w 52. minucie znaleźli drogę do bramki Białej Gwiazdy. Odpowiedź Wisły nadeszła błyskawicznie, bo już minutę później golkiper gości musiał wyciągąć piłkę z siatki, którą posłał tam Łukasz Staniów, zmieniając stan meczu na 8:1. W kolejnym kwadransie próby podwyższenia wyniku podejmowali: Olivier Kowalski, Staniów i Aleksy Rokosz, jednak bezskutecznie. Dopiero w 75. minucie Rokosz po raz dziewiąty pokonał bramkarza Korony i ustanowił końcowy rezultat emocjonującego pojedynku.

Było to pierwsze spotkanie od lutego, w którym miałem do dyspozycji wszystkich zawodników z pola, będących w szerokiej kadrze. Sam przebieg meczu nie jest dla mnie zaskoczeniem. Mam świadomość, że jesteśmy zespołem, który w swoich szeregach posiada wielu utalentowanych zawodników. Większość z tych chłopców ciężko pracuje na co dzień, aby spełniać swoje marzenia. Przed nami trzy ostatnie mecze, do których musimy podejść z pokorą i świadomością, że wszyscy jesteśmy na początku naszej piłkarskiej drogi – ocenił pojedynek trener Bartosz Bąk.

Wisła Kraków – Korona Kielce 9:1 (7:0)
Demian Iesin 7’, 10’, 39’, Filip Przybyłko 21’, 27’, 29’, Bartłomiej Koryga 30’, Łukasz Staniów 53’, Aleksy Rokosz 74’

Wisła Kraków: Bartłomiej Bakała – Kacper Symula (C), Olivier Kowalski, Szymon Urbanik, Franciszek Radwański, Eryk Daczewski, Filip Baniowski, Antoni Wójcik, Demian Iesin, Bartłomiej Koryga, Filip Przybyłko oraz Dawid Krysa, Ignacy Wnęk, Łukasz Staniów, Aleksy Rokosz, Jakub Małek, Nathan Lis, Olivier Gumala

Menu